
Usłyszałem kiedyś, jak pewien pastor powiedział: „W Kościele Adwentystów Dnia Siódmego nie chodzi o poselstwo”.
Niemal nie mogłem uwierzyć w to, co słyszę. W rzeczywistości Kościół Adwentystów Dnia Siódmego został powołany właśnie w celu głoszenia poselstwa – poselstwa trzeciego anioła, które obejmuje pierwsze i drugie – całemu światu. To poselstwo ma być głoszone nie tylko słowem, ale także naszym życiem. Jest to poselstwo szczególne. Przedstawia ono pełną ewangelię, która wywyższa przykazania Boże i wiarę Jezusa. W szczególny sposób podkreśla ono wyjątkowe i kluczowe prawdy, takie jak obecne dzieło sądu śledczego Chrystusa w niebiańskiej świątyni, potępienie Babilonu i jego wina oraz ostrzeżenie przed bestią, jej obrazem i jej znamieniem.
W czasach, gdy wielu nie zniesie zdrowej nauki, musimy być mocno ugruntowani w teraźniejszej prawdzie. Jeśli chodzi o wierzenia, które głosimy, Biblia napomina nas: „abyście wszyscy mówili to samo i żeby nie było między wami rozłamów” (1 Koryntian 1:10). Nakazano nam: „abyście zwracali uwagę na tych, którzy powodują rozłamy i zgorszenia przeciwko nauce, którą przyjęliście; unikajcie ich” (Rzymian 16:17). „Heretyka po pierwszym i drugim upomnieniu unikaj” (Tytusa 3:10). Z pewnością Bóg ustanowił dyscyplinę kościelną, aby zachować czystość ciała.
Skoro utrzymanie czystej doktryny jest konieczne, zasadnicze pytanie brzmi: Jaka jest norma, według której należy oceniać członków? Według jakiej zasady należy stosować dyscyplinę w przypadku odstępstwa doktrynalnego?
Biblia udziela jasnej odpowiedzi:
„Do prawa i do świadectwa! Jeśli nie będą mówić według tego słowa, to w nim nie ma żadnej światłości” (Izajasza 8:20).
„Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauki, do strofowania, do poprawiania, do wychowywania w sprawiedliwości; Aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła w pełni przygotowany” (2 Tymoteusza 3:16, 17).
Myślę, że wszyscy zgadzamy się co do tego, że Biblia jest naszą regułą wiary i postępowania. Wydaje się jednak, że istnieje ukryty brak zaufania do całkowitej wystarczalności samego Pisma Świętego. Można by przecież argumentować, że Biblię da się zinterpretować tak, by pasowała do niemal każdego wierzenia. Czyż więc nie jest potrzebny jakiś autorytatywny głos, który określi, jak należy interpretować Biblię?
Powszechnie zakłada się, że dla Adwentystów Dnia Siódmego autorytatywnym głosem jest sesja Generalnej Konferencji i że tylko to gremium ma ostateczne słowo w określaniu doktryn, których mają przestrzegać wszyscy członkowie. Gremium to w istocie zdecydowało, że Adwentyści Dnia Siódmego wyznają 28 fundamentalnych wierzeń. A zgodnie z Podręcznikiem Zboru, również zatwierdzonym przez sesję, zaparcie się wiary w te określone wierzenia jest pierwszym powodem do zastosowania dyscypliny wobec członków.
Zgodnie z biblijnym nakazem, by „wszystkiego doświadczać”, dopuścilibyśmy się zaniedbania, gdybyśmy nie poddali starannej ocenie fundamentalnego założenia, że kościół, poprzez swoich delegatów z całego świata, ma władzę narzucania wiary całemu ciału.
Chociaż posiadamy oświadczenia z pióra natchnienia potwierdzające autorytet sesji Generalnej Konferencji, nie mamy żadnych, które konkretnie przyznawałyby sesji prawo do ustanawiania doktryny. A co z historią Kościoła? Czy znajdujemy w niej jakiś precedens dla takiej praktyki? Aby się tego dowiedzieć, pokrótce przeanalizujemy zarówno wczesny Kościół chrześcijański, jak i wczesny ruch adwentowy.
W 15. rozdziale Dziejów Apostolskich Sobór Jerozolimski można uznać za odpowiednik dzisiejszej sesji Generalnej Konferencji. Zajęto się tam ważną kwestią doktrynalną. Odpowiedź nadeszła poprzez dwa wspomnienia: wizję Piotra w Joppie i proroctwo Amosa. Wszystko, co delegaci musieli zrobić, to uznać to, co sam Bóg już wcześniej wyraźnie im objawił poprzez wizję. Nie ma wzmianki o formalnym głosowaniu, chociaż wszyscy byli w tej sprawie „jednomyślni” (Dzieje Apostolskie 15:25). Siostra White wyjaśnia tajemnicę ich jednomyślności: „W wyniku obrad wszyscy zrozumieli, że sam Bóg odpowiedział na sporną kwestię” (AA 196). „W rzeczywistości Duch Święty już rozstrzygnął tę kwestię” (AA 192). Nie do nich należała decyzja. Oni po prostu przyjęli odpowiedź, której Bóg udzielił poprzez dar proroctwa.
W swoich pismach apostoł Paweł podkreślał, że nauki, które głosił, otrzymał nie od człowieka, ale przez szczególne objawienie od Boga (Galacjan 1:11, 12; Efezjan 3:2-5). Jedyną rolą, jaką Kościół odegrał w rozwoju doktryny w Nowym Testamencie, było pokorne przyjęcie tego, czego nauczył ich sam Pan.
W latach 1848-1850 pierwsi adwentyści zorganizowali dwadzieścia dwie Konferencje Sabatowe, podczas których „poszukiwali prawdy jak ukrytego skarbu”, aż „wszystkie główne punkty naszej wiary” stały się dla nich jasne (1SM 206, 207). Żaden z uczestników nie był wykształconym teologiem. Ellen White donosiła, że na drugim spotkaniu, spośród około trzydziestu pięciu obecnych, trudno było znaleźć dwie osoby, które by się ze sobą zgadzały. Niektórzy trwali w poważnych błędach i każdy usilnie forsował własne poglądy, ogłaszając je prawdą. Gdy jednak dyskusja docierała do martwego punktu, siostra White była zabierana w wizję i otrzymywała jasne wyjaśnienie sprawy. W ten sposób zostały ustanowione wszystkie wiodące punkty naszej wiary i osiągnięto jedność doktrynalną.
Nasi duchowi ojcowie byli zjednoczeni w prawdzie, ponieważ została ona dla nich „jasno zdefiniowana” (Ms 135, 1903, par. 3) w Piśmie Świętym i w wizjach danych siostrze White. „Prawdę na ten czas dał nam Bóg jako fundament naszej wiary. On sam nauczył nas, co jest prawdą” (1SM 161). Nigdzie w historii ludu Bożego nie znajdujemy precedensu, by doktryna była ustalana w drodze głosowania w kościele.
Kościół nie ma większego autorytetu niż ten, który został mu powierzony przez Boga. Wobec braku upoważnienia w Biblii lub w Duchu Proroctwa do formułowania doktryn przez kościół, czy nie przekroczyliśmy naszych uprawnień, nadając taki autorytet naszemu przegłosowanemu oświadczeniu o fundamentalnych wierzeniach? Przygotowanie pisemnego oświadczenia o wierzeniach w celach informacyjnych jest w porządku. Gdy jednak wymagamy potwierdzenia jakiegokolwiek oficjalnego, przegłosowanego oświadczenia jako warunku przynależności do wspólnoty, to oświadczenie staje się punktem odniesienia.
Wymieniając nasze wierzenia, oficjalna strona internetowa Kościoła, Adventist.org, wyjaśnia: „Te 28 fundamentalnych wierzeń opisuje, jak Adwentyści Dnia Siódmego interpretują Pismo Święte w celu codziennego zastosowania”. Kiedy następnie czynimy ten dokument warunkiem przynależności do wspólnoty, wymogiem staje się już nie sama Biblia, ale interpretacja Biblii przez kościół. Czym to się właściwie różni od Magisterium Kościoła Katolickiego?
„Chociaż reformacja dała Pismo Święte wszystkim, to jednak ta sama zasada, której trzymał się Rzym, powstrzymuje rzesze w kościołach protestanckich od samodzielnego badania Biblii. Uczy się ich przyjmować nauki Pisma zgodnie z interpretacją kościoła; i są tysiące takich, którzy nie ośmielają się przyjąć niczego, co jest wbrew ich kredo lub ustalonej nauce ich kościoła, bez względu na to, jak jasno jest to objawione w Piśmie Świętym” (GC 596, podkreślenie autorki).
Czyż nie jest to, zgodnie z naszym własnym oświadczeniem, właśnie to, co uczyniliśmy? Ellen White wyraźnie podkreśliła całkowitą bezsilność reprezentatywnego soboru kościelnego w kwestii definiowania doktryny:
„Opinie uczonych, wnioski nauki, kreda lub decyzje soborów kościelnych, tak liczne i niezgodne, jak kościoły, które reprezentują, głos większości – ani jedna z tych rzeczy, ani wszystkie razem, nie powinny być traktowane jako dowód za lub przeciw jakiemukolwiek punktowi wiary religijnej” (GC 595).
„W poleceniu danym swoim uczniom Chrystus nie tylko nakreślił ich pracę, ale dał im ich poselstwo. Nauczajcie ludzi, powiedział, ‚przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem’. Uczniowie mieli nauczać tego, czego nauczał Chrystus... Ludzkie nauczanie jest wykluczone. Nie ma miejsca na tradycję, na ludzkie teorie i wnioski ani na prawodawstwo kościelne. Żadne prawa ustanowione przez władzę kościelną nie są zawarte w tym poleceniu. Słudzy Chrystusa nie mają nauczać żadnej z tych rzeczy” (DA 826, podkreślenie dodane).
Chociaż twierdzimy, że nie mamy innego kredo niż Biblia, nasz sposób traktowania przegłosowanego oświadczenia o fundamentalnych wierzeniach jako standardu dyscypliny świadczy o czymś innym. Aby podnieść świadomość tej niespójności w stosowaniu naszego oświadczenia doktrynalnego, zatroskani członkowie przygotowali konstruktywną petycję, która ma zostać przedstawiona na sesji Generalnej Konferencji w 2025 roku. Prośba polega po prostu na tym, abyśmy przywrócili jedno zdanie z pierwszego oświadczenia o wierzeniach naszego wyznania, opublikowanego w 1872 roku, które brzmi:
„Nie przedstawiamy tego jako coś, co ma jakikolwiek autorytet dla naszego ludu, ani nie ma to na celu zapewnienia wśród nich jednolitości jako system wiary, ale jest to krótkie oświadczenie o tym, co jest i było, z wielką jednomyślnością, przez nich wyznawane”.
Dodanie tego historycznego zdania pomoże dostosować nasze stosowanie fundamentalnych wierzeń do naszego pozytywnego oświadczenia, że Biblia jest naszym jedynym kredo. Prosimy o podpisanie petycji na tej stronie internetowej, aby wesprzeć tę sprawę.
